środa, 22 maja 2019

Pogoń niejedno ma imię - część 12, żeglarstwo



Szczecin od dawien dawna jest utożsamiany z żeglarstwem, zarówno tym o zasięgu lokalnym jak i globalnym. Położenie miasta od zawsze sprzyjało propagowaniu tego sportu wśród wszystkich kategorii wiekowych.

Pierwsze powojenne lata były jednak niezwykle trudne, bo pomimo wielu znakomitych miejsc (m.in. Zalew Szczeciński, Jezioro Dąbie) przeszkodę w uprawianiu żeglarstwa stanowiły niewybuchy i zniszczona infrastruktura. Z tymi kłopotami postanowiła zmierzyć się grupa pasjonatów, dzięki której już w sierpniu 1945 roku powstał Yachtklub Ligi Morskiej, a w 1946 roku zorganizowano pierwszy kurs żeglarski. Początki sekcji w K.S. Kolejarz to rok 1949.

Pomimo kryzysu w latach 50. żeglarska Pogoń miała się dobrze (głównie dzięki Kazimierzowi Hasce, prezesowi okręgu). Klub budował swoją "flotę" w Dąbiu oraz organizował międzynarodowe wyprawy. W 1959 roku Emil Żychniewicz wyruszył w podróż do Islandii i dotarł na miejsce.

W latach 60. i 70. Portowcy osiągali sporo sukcesów na arenie krajowej, do których należały m.in.:
  • mistrzostwo Polski Mariana Szemraja w klasie Folkbout
  • wicemistrzostwo Polski żeglarzy: Byrka, Konopka, Kołacz, Plewiński, Krakowiak, Bobek w klasie II RORC
  • mistrzostwo Polski kpt. Jerzego Kraszewskiego na Darze Szczecina w klasie I RORC
  • 5. lokata na mistrzostwach Polski Mariana Szemraja w klasie II IDR
  • 11. miejsce Andrzeja Kołacza
  • 7. miejsce Zbigniewa Balińskiego w klasie III IOR
  • mistrzostwo Polski Krzysztofa Plewińskiego w klasa I IOR

W tamtym okresie okręg szczeciński był najpotężniejszy w Polsce, ale stopniowo tracił pozycję na rzecz środowiska gdańskiego. W dalszym ciągu bardzo dobre występy w kraju zaliczali kapitanowie: Jackowski, Franckowski, Byrka, Zarębski, Dukała, Miełduń i Wickenhauser.

Flagową jednostka Pogoni był Dar Szczecina.

Źródło: wikipedia.org.

W 1972 roku Dar Szczecina wypłynął w rejs na Bermudy (pod dowództwem kpt. Kraszewskiego), a w kolejnych latach również do Kilonii, Gdyni i Nowego Jorku.

Źródło: Kurier Szczeciński 1972

Kolejną jednostką zasługującą na wyróżnienie był Hajduk, uczestnik Admirals Cup w klasie Soling, mistrz Polski i Węgier. Pod koniec lat 70. Pogoń słynęła ze szkolenia młodzieży, a ogółem do portowego klubu należało 168 zawodników.

Lata 80. to przede wszystkim Igrzyska Olimpijskie w Moskwie i regaty w Tallinie. Pogoń miała na nich swoich reprezentantów we wspomnianej już klasie Soling. Granatowo-bordowi wystąpili w składzie: Jan Bartosik (sternik), Zdzisław Kotla i Jerzy Wujecki.


Źródło: www.zeglarskiinfo.pl, archiwum Thomasa Zająca


Załoga ze Szczecina zajęła 9 miejsce (w poszczególnych biegach reprezentanci Polski zajmowali lokaty: 8 - 6 - 4 - 8 - 9 - 9 – 8).  Żeglarze Pogoni w swojej karierze zdobyli również międzynarodowe mistrzostwo Węgier oraz zajęli 5 miejsce w międzynarodowych mistrzostwach Danii. Więcej o szczecińskich zawodnikach można przeczytać w poniższym artykule:

Źródło: https://zeglarski.info/artykuly/losy-polskich-olimpijczykow-klasa-soling/

Po transformacji ustrojowej Pogoń wciąż była jedną z czołowych drużyn w kraju i odnosiła sporo sukcesów. Należały do nich m.in:

Rok 1990 - 2 medale
  • Klasa "Finn" - złoty medal mistrzostw Polski juniorów - Andrzej Mackiewicz oraz 7. miejsce w MP seniorów i 6. w Pucharze Polski.
  • Klasa "470" - Mariusz Wachnik 10. w MP seniorów
  • Klasa "420" - MP juniorów - 5 miejsce Mariusz Wachnik, 7 miejsce Paweł Różycki,
  • Puchar Polski - 4 miejsce Mariusz Borysewicz.
  • Klasa "Cadet" - Puchar Polski - 5 miejsce P. Korzeń
  • Klasa "Optimist" - Ogólnopolska Spartakiada Młodzieży i srebrny medal - Patryk Zbroja (oraz 5 miejsce w Pucharze Polski)


Rok 1991 - 1 medal
  • Klasa "Finn" - MP juniorów i złoty medal - A. Mackiewicz, oraz 7. miejsce w MP seniorów
  • Klasa "470" - Mistrzostwa Polski Seniorów - 9. miejsce M. Wachnik, 10. miejsce M. Borysewicz
  • Klasa "420" - MP juniorów - 4. miejsce P. Korzeń, 7 miejsce P. Różycki;
  • Puchar Polski - 6 miejsce P. Różycki, 8 miejsce P. Korzeń


Rok 1992 - 1 medal
  • Klasa "Finn" - MP juniorów i srebrny medal - A. Mackiewicz i .6 miejsce na MP seniorów
  • Klasa "470" - MP seniorów - 9. miejsce M. Wachnik
  • Klasa "420" - MP juniorów - 4. miejsce P. Korzeń, 7. miejsce P. Różycki


Rok 1993 - 2 medale
  • Klasa "470" - MP seniorów - 9. miejsce M. Wachnik
  • Klasa "420" - MP juniorów i srebrny medal - P. Korzeń, 5. miejsce P. Różycki, 9. miejsce Marcin Korzeń
  • Puchar Polski - 1. miejsce P. Korzeń, 4. miejsce A. Pomorski,
  • Klasa "Europa" MP seniorów - 5. miejsce M. Borysewicz


Rok 1994 - 3 medale
  • Klasa 420 MP seniorów - brązowy medal A. Pomorski, 4. miejsce M. Wachnik, 5. miejsce M. Korzeń
  • MP juniorów srebrny medal - M. Korzeń, 7. miejsce A. Pomorski
  • Puchar Polski - 1. miejsce M. Korzeń, 2. miejsce A. Pomorski, 8. miejsce M. Wachnik, 9 miejsce P. Szklarz
  • Klasa "Europa" MP juniorów - 7. miejsce Wojciech Paluszkiewicz, 12. miejsce Jarosław Grzegorczyk
  • Puchar Polski - 5. miejsce W. Paluszkiewcz, 9. miejsce J. Grzegorczyk
  • Klasa "Optimist" MP juniorów - 4. miejsce N. Myszkorowski,
  • Puchar Polski - 5. miejsce N. Myszkorowski


Rok 1995 - 7 medali
  • Klasa "420" MP seniorów - złoty medal - A. Pomorski, brązowy - Lesław Łobodziec, 7. miejsce P. Szklarz
  • MP juniorów złoty medal - A. Pomorski, brązowy - L. Łobodziec, 6. miejsce P. Szklarz
  • Klasa "Europa" MP seniorów - brązowy medal - W. Paluszkiewicz, 4. miejsce J. Grzegorczyk
  • MP juniorów złoty medal - W. Paluszkiewicz, srebrny medal - J. Grzegorczyk, 7. miejsce N. Myszkorowski
  • MP juniorów dziewcząt - 6. miejsce Agnieszka Myszkorowski
  • Puchar Polski - 4. miejsce J. Grzegorczyk, 6. miejsce W. Paluszkiewicz

Rok 1996 - 3 medale
  • Klasa "470" MP seniorów - srebrny medal - M. Wachnik
  • Klasa "Europa" MP juniorów - złoty medal - W. Paluszkiewicz, srebrny - J. Grzegorczyk
  • Puchar Polski - 1. miejsce J. Grzegorczyk, 2. miejsce W. Paluszkiewicz
  • Klasa "420" MP juniorów - 6. miejsce L. Łobodziec
  • Puchar Polski - 3. miejsce L. Łobodziec
  • Klasa "Optimist' Puchar Polski Dziewcząt - 6. miejsce Kinga Kokot

Rok 1997 - 9 medali
  • Klasa "420" MP seniorów - złoty medal L. Lobodziec, 4. miejsce Krzysztof Łobodziec
  • MP juniorów - złoty medal L. Łobodziec, 4. miejsce K. Łobodziec
  • Puchar Polski - 4. miejsce L. Łobodziec, 6. miejsce K. Łobodziec
  • Klasa "Europa" MP seniorów - srebrny medal - J. Grzegorczyk, brązowy - W. Paluszkiewicz
  • MP juniorów - złoty medal J. Grzegorczyk, srebrny - N. Myszkorowski
  • MP juniorów dziewcząt - brązowy - Katarzyna Płachta
  • MP Open - brązowy - J. Grzegorczyk
  • Klasa "Optimist" MP dziewcząt - brązowy Kinga Kokot

Rok 1998 - 7 medali
  • Klasa „420", juniorzy - złoty medal Dawid Zbroja i Paweł Szklarz, srebrny medal Krzysztof Łobodziec
  • Klasa „Europa" - seniorzy - brązowy medal Wojciech Paluszkiewicz, juniorzy - Katarzyna Płachta, N  Myszkorowski
  • Klasa "Optimist', srebrne - Kinga Kokot, Jacek Szwed (gr B); Źródło: [3] 

XXI wiek to kontynuacja żeglarskich tradycji przez SEJK Pogoń Szczecin. Portowcy nieustannie zdobywali trofea na arenie krajowej i międzynarodowej. Obecnie największą gwiazdą zespołu jest Agnieszka Skrzypulec:  

Źródło: https://site-isaf.soticcloud.net/biog.php?memberid=67364

Źródło: wikipedia.org

Szczecinianka jest mistrzynią świata i Europy oraz reprezentantką Polski na Igrzyskach Olimpijskich.


Źródło: http://marinapogon.pl/2017/07/16/agnieszka-skrzypulec-mistrzynia-swiata/

Źródło: http://radioszczecin.pl/2,356852,agnieszka-skrzypulec-mistrzynia-swiata-w-zeglars

Swojej klubowej koleżance nie ustępuje Kacper Ziemiński - medalista mistrzostw Polski i Europy, drużynowy mistrz świata oraz uczestnik Igrzysk Olimpijskich.

Źródło; https://site-isaf.soticcloud.net

Drużyna Pogoni może za to pochwalić się m.in. brązowym medalem drużynowych mistrzostw Polski wywalczonym w 2018 roku:

Źródło: http://marinapogon.pl/2018/09/11/braz-klubowych-mistrzostw-polski-dla-sejk-pogon/

Szczecin niewątpliwie jest jedną z polskich stolic żeglarstwa. Liczba sukcesów jakimi mogą się pochwalić Granatowo-bordowi oraz inni reprezentanci Grodu Gryfa jest przytłaczająca. Świadczyć o tym może chociażby liczba artykułów prasowych z ostatniego okresu:

Źródło: https://24kurier.pl/szukaj?frazy=%C5%BCeglarstwo

Pomimo tego, że żeglarstwo nie należy do najpopularniejszych polskich dyscyplin to zajmuje honorowe miejsce w historii Szczecina i można śmiało powiedzieć, że było, jest i będzie częścią Pogoni.


Źródła:

1 - Morski Klub Sportowy, Pogoń 1948-1978, praca zbiorowa
2 - Kurier Szczeciński
3 - 50 lat Morskiego Klubu Sportowego Pogoń, praca zbiorowa, Szczecin 1998
4- http://marinapogon.pl/
5 - własne

Znajdź mnie na Facebooku: www.facebook.com/bramasportowa



piątek, 12 kwietnia 2019

wtorek, 9 kwietnia 2019

Mistrzostwa Europy czas zacząć!



Już jutro zaczynają się Mistrzostwa Europy w gimnastyce sportowej. Będzie to kolejna (po czempionacie Starego Kontynentu w pływaniu i siatkówce) impreza tej rangi organizowana w Szczecinie w ostatnich latach.  Gród Gryfa będzie pierwszym polskim miastem, które będzie gościć zarówno zawody mężczyzn jak i kobiet. Na starcie w Netto Arenie pojawi się blisko 300 zawodników i zawodniczek (z 39 krajów), którzy będą rywalizować w następujących konkurencjach:

Kobiety (w kolejności olimpijskiej)

  • skok (VT)
  • poręcze asymetryczne (UB)
  • równoważnia (BB)
  • ćwiczenia wolne (FX)

Mężczyźni (w kolejności olimpijskiej)

  • ćwiczenia wolne (FX)
  • koń z łękami (PH)
  • kółka (SR)
  • skok (VT)
  • poręcze (PB)
  • drążek (HB)


Wśród uczestników znalazła się dwójka reprezentantów stolicy Pomorza Zachodniego.

Marta Pihan-Kulesza (MKS Kusy Szczecin)

Wielokrotna mistrzyni Polski, uczestniczka Pucharu Świata, mistrzostw świata i Europy oraz igrzysk olimpijskich (46. miejsce w wieloboju w Pekinie w 2008 roku i 9. miejsce w Londynie w 2012). Jedna z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek.

Dorobek medalowy na arenie krajowej:

Źródło: wikipedia.org


Profil na portalu olimpijski.pl: http://www.olimpijski.pl/pl/bio/1769,pihan-kulesza-marta.html

Występ na MŚ w Dosze (2018):



Roman Kulesza (MKS Kusy Szczecin)

Wielokrotny mistrz Polski i jedna z ikon krajowej gimnastyki. Uczestnik Pucharu Świata, mistrzostw świata i Europy oraz igrzysk olimpijskich (24. miejsce w wieloboju w Londynie w 2012 roku).

Podczas mistrzostw świata seniorów w Rotterdamie, zaliczył jako pierwszy na świecie element lotny nad drążkiem do chwytu "wykręconego" (tyłem do drążka), który został nazwany jego nazwiskiem. Źródło: https://kurierlubelski.pl/gimnastyka-sportowa-roman-kulesza-pojedzie-na-igrzyska-olimpijskie-w-londynie/ar/493083

Szczegółowe wyniki osiągnięte na IO: 

Profil na portalu olimpijski.pl: http://www.olimpijski.pl/pl/bio/1217,kulesza-roman.html

Występ podczas Pucharu Świata w Moskwie (2006):




Szczecińska impreza będzie odbywać się w dniach 10-14.04.2019.

Kadra Polski: https://pzg.pl/2019/04/03/reprezentacja-na-mistrzostwa-europy/

Program mistrzostw: http://ecszczecin2019.eu/program/


Źródła: ecszczecin2019.eu, wikipedia.org

*************

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

niedziela, 31 marca 2019

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej




Prawie 100 lat historii, tysiące meczów i bramek, mnóstwo wzruszeń, smutków i radości. To krótki opis stadionu im. Floriana Krygiera. Obiektu, który jest w Szczecinie "od zawsze", i który na trwałe wpisał się w jego charakter. 8 marca 2019 roku wykonany został ostatni krok pieczętujący przebudowę stadionu. Od tego dnia rozpoczyna się nowy rozdział dla rodzimego sportu, Pogoni i wszystkich kibiców, warto, więc udać się w krótką podróż w czasie.


piątek, 15 marca 2019

Pogoń niejedno ma imię - część 11, lekkoatletyka



Znajomość Królowej sportu i Dumy Pomorza trwała "zaledwie" 18 lat, ale to wystarczyło żeby wyszkolić wielu znakomitych zawodników i zapisać się w historii polskiej lekkoatletyki.

Zaraz po wojnie w Szczecinie było zarejestrowanych 25 klubów i sekcji, których zawodnicy mierzyli się w biegach, skokach i rzutach. W 1946 roku stolica Pomorza Zachodniego była gospodarzem Igrzysk Ziem Odzyskanych i gościła najlepszych wówczas lekkoatletów z różnych regionów kraju.

czwartek, 28 lutego 2019

Pogoń niejedno ma imię - część 10, koszykówka mężczyzn



Hej, hej tu...szczecińskie NBA. Koszykówka w stolicy Pomorza Zachodniego od wielu lat zajmuje czołową pozycję wśród najpopularniejszych sportów. W związku z tym dyscyplina rozwijała się w wielu klubach, a jednym z nich była również Pogoń (chociaż sport trafił pod portowe skrzydła stosunkowo późno).

Początki koszykówki w Szczecinie to rok 1948, kiedy zaczęła działać sekcja przy AZS. W latach powojennych ciężko było mówić o zawodowym graniu, więc większość aktywności była skupiona wokół młodych graczy. W latach 50. w rozgrywkach juniorów startował m.in. Kolejarz Szczecin (z trenerem Romanem Paszkowskim), którego uznaje się za poprzednika Pogoni. 

Portowcy swoją przygodę z koszykówką rozpoczęli w 1961 roku, a ich pierwszym trenerem został Roman Wysocki. Klub rozwijał się w III lidze i wraz z upływem lat zaczął coraz śmielej myśleć o awansie. Ten przyszedł w sezonie 1965/66, ale kosztem Ogniwa Szczecin, którego sekcja ze względu na problemy finansowe została włączona do Pogoni, dzięki czemu Portowcy zajęli miejsce przeciwnika w wyższej klasie rozgrywkowej. II liga to głównie walka o utrzymanie lub o środek tabeli. Wszystko zmienia się na początku lat 70. Granatowo-bordowi stają się silnym zespołem i I liga jest już w ich zasięgu. Upragnionym sezonem okazują się rozgrywki 1971/72. Wilki Morskie (jak nazywano Pogoń) w 22 meczach odnoszą 17 zwycięstw i z 1. miejsca uzyskują awans do najwyższej klasy rozgrywkowej!


Tabela historycznego sezonu:

Źródło: [1]

I zwycięski skład:
Źródło: [1]

Pierwszym przeciwnikiem szczecinian w Ekstraklasie był Lech Poznań. W inauguracyjnym pojedynku lepsi okazali się goście z Wielkopolski, ale rewanż należał już do Pogoni. 68:61 to wynik pierwszego w historii zwycięstwa Portowców w Ekstraklasie.


Źródło: [2]

Źródło: [2]

Debiutancki sezon Pogoń zakończyła na 8 miejscu, ale o zwycięstwa nie było łatwo.

Źródło: [2]

Portowcy w kolejnych rozgrywkach musieli przełknąć gorycz porażki i pożegnali się z I ligą. Dzięki reformie rozgrywek i meczom barażowym szczecinianie wracają do elity w roku 1974. Ich drugi pobyt wśród najlepszych drużyn jest tym razem dłuższy i trwa 3 lata. 


Źródło: [2]

Pod koniec lat 70. drużyna przechodzi kryzys i spada do III ligi. Banicja na tak niskim poziomie trwa jednak rok i po barażach ze Spójnią Stargard udaje się wrócić na II poziom. Historycznym i jednym z najważniejszych dla Pogoni był rok 1981. Szczecinianie (jako zespół z zaplecza Ekstraklasy) zdobywają Puchar Polski.


Tak przebieg turnieju finałowego opisuje w swojej książce Andrzej Garstka:
To, co nie udało się w lidze — udało się w innej klasie rozgrywkowej — w Pucharze Polski. Puchar Polski w koszykówce mężczyzn rozgrywany jest z przerwami od 1934 roku, a jego pierwszym zwycięzcą został zespół warszawskiej Polonii. W całej historii do sezonu 1980/81 najwięcej tytułów, sześć, zdobył Śląsk Wrocław. Drużyna Wilków Morskich obok pierwszoligowych zespołów Legii Warszawa i Wisły Kraków oraz drugoligowca — Siarki Tarnobrzeg w dniach 13 — 14 czerwca walczyła na parkiecie Wojewódzkiego Domu Sportu w Szczecinie o główne trofeum, którym był Puchar Polski koszykarzy. Pierwszym przeciwnikiem podopiecznych trenera Stanisława Rytko była Wisła Kraków. Z wyjątkiem pierwszych minut gry krakowianie nie potrafili nawiązać równorzędnej walki z II ligową Pogonią. Agresywna obrona i duża skuteczność rzutowa szczecińskiego zespołu zapewniła mu zwycięstwo nad rutynowanym przeciwnikiem 90:78 (48:38). Punkty dla Pogoni zdobyli: Serafin 23, Szewczyk 17, Warszawski 17, Krasoń 12, Lamczyk 9, Caboń 8 i Majcherek 4, a dla Wisły — Międzik 20, Seweryn 19, Kudłacz 18, Wielebnowski 12, Żochowski 6 i Zgłobikowski 6. Drugim pretendentem do głównego trofeum imprezy okazała się Legia Warszawa, która pokonała Siarkę Tarnobrzeg 86:83 (34:46). 14 czerwca 1981 roku w finałowym meczu o Puchar Polski zmierzyły się drużyny Pogoni i Legi. Pogoń nie była faworytem, ale na swoim terenie przy fanatycznym dopingu kibiców nieoczekiwanie, ale zasłużenie pokonała Legię Warszawę 80:79 (37:36). Mecz w regulaminowym czasie zakończył się remisem 72:72. O losach pucharu zadecydowała dopiero pięciominutowa dogrywka. Więcej opanowania w tej wojnie nerwów wykazały Wilki Morskie kończąc spotkanie jednopunktowym zwycięstwem, trzecie miejsce zajęli koszykarze Wisły Kraków. Punkty zdobyli dla Pogoni — Serafin 24, Caboń 17, Lamczyk 11, Krasoń 11, Warszawski 9, Szewczyk 3 i Majcherek 2, a dla Legi — Prokop 30, Raczek 15, Kwasiborski 13, Michalski 12, Podgórski 5 i Ciak 4. Po raz pierwszy w historii sekcji główne trofeum wywalczyli koszykarze drugoligowego zespołu, a decydujący mecz na długo zapadł w pamięci zawodników i kibiców. Źródło: [1]

Źródło: [1]

W 1982 roku sportową karierę (po 20 latach!) zakończyła jedna z legend Pogoni, Paweł Waniorek (reprezentant kraju i król strzelców sezonu 1972/73 z 822 punktami).

Lata 80. to balansowanie między I a II ligą, a także sporo ruchów kadrowych. Jednym z katów Pogoni był w tamtym okresie Mieczysław Młynarski z Górnika Wałbrzych, którego jeden z rekordów rzutowych do dziś zajmuje 1. miejsce w tabeli wszech czasów. 


Źródło: wikipedia.org

Pod koniec dekady Pogoń spadła z I ligi i wróciła do niej dopiero w 1992 roku. Bardzo młody zespół dal radę się utrzymać, ale w kolejnym sezonie Portowcy żegnają się z elitą i jak się okazało...na stałe. W 1995 roku Pogoń przechodzi restrukturyzację i sekcja koszykarska trafia do PKK Szczecin.

Obecnie Gród Gryfa w najwyższej klasie rozgrywkowej jest reprezentowany przez drużynę King Wilki Morskie, której nazwa nawiązuje do historii Pogoni. Największym dotychczasowym sukcesem koszykarzy był awans do fazy play-off, w której uznali wyższość Anwilu Włocławek. Co ciekawe pod szyldem Wilków (a raczej Wilczyc) występował też zespół kobiecy, któremu udało się awansować do Basket Ligi (sezon 2013/14), ale po rocznych występach zakończył działalność.

Historię koszykarskiej Pogoni opisano również kilku książkach, ale zwłaszcza jedna z nich zasługuje na szczególną uwagę. Szczegółowe dane i statystyki pozwalają wrócić do każdego sezonu z osobna.
Bogate opracowanie Andrzeja Garstki można znaleźć pod linkiem poniżej:
Źródło: [1], https://issuu.com/baggio87/docs/andrzejgarstka_mkspogonszczecin_koszykowka


Źródła:

1 - Andrzej Garstka, Morski Klub Sportowy, Pogoń Szczecin, Koszykówka 1961-1995, https://issuu.com/baggio87/docs/andrzejgarstka_mkspogonszczecin_koszykowka
2 - Kurier Szczeciński
3 - 50 lat Morskiego Klubu Sportowego Pogoń, praca zbiorowa, Szczecin 1998
4 - własne

Znajdź mnie na Facebooku: www.facebook.com/bramasportowa

niedziela, 10 lutego 2019

Wydarzyło się w Szczecinie, część 13



Pichot, Leroy, Dumant kontra Gąsior, Suski i Frąszczak. Szczecin rzadko kiedy gościł kadrę narodową, ale tak się złożyło, że w 1958 roku Gród Gryfa był gospodarzem towarzyskiego meczu piłki ręcznej mężczyzn pomiędzy Polską a Francją. Obecnie takie spotkanie byłoby nie lada gratką dla kibiców (trójkolorowi to  m.in. wielokrotni mistrzowie świata). Podobnie było i wtedy, bo, co warto podkreślić, zmierzyły się ze sobą 5. i 9. drużyna świata.

Biało-czerwoni udanie zadebiutowali na na swoim pierwszym mundialu. Tak turniej w NRD wspomina Przegląd Sportowy:

W lipcu 1957 r. nasza reprezentacja rozegrała pierwszy mecz międzypaństwowy siedmioosobowych drużyn, a już po kilku miesiącach przystąpiła do mistrzostw świata w NRD. Polacy sprawili ogromną niespodziankę. Zajęli piąte miejsce wśród 16 ekip. W meczu z Jugosławią (9:7) po przerwie rywale strzelili biało-czerwonym jednego gola! W spotkaniu o piątą lokatę zespół trenera Tadeusza Breguły pokonał Norwegów 20:18. Gwiazdami byli wtedy Jan Suski, uznawany za najlepszego rozgrywającego w Europie, i Kazimierz „Kaju" Frąszczak, późniejszy 13-krotny mistrz Polski ze Śląskiem Wrocław, który zresztą zakładał. https://www.przegladsportowy.pl/pilka-reczna/historia-ms-pilkarzy-recznych-polacy-na-mundialach/7wlnr3r

Francuzom poszło nieco gorzej i uplasowali się pod koniec pierwszej dziesiątki.

Klasyfikacja końcowa MŚ 1958:
Źródło: wikipedia.org

Mecz pomiędzy ekipami Polski i Francji w Szczecinie miał być rewanżem za wcześniejsze spotkanie towarzyskie zakończone remisem 10:10. 

Obie reprezentacje były nastawione na wygraną.

Przyjechaliśmy po zwycięstwo. Jeżeli tylko Pichot będzie w pełnej formie powinniśmy wygrać. W każdym razie postaramy się pokazać grę możliwie najciekawszą. Chcielibyśmy. aby publiczność odniosła najlepsze wrażenia. Kristian Picard, trener trójkolorowych.

Każdy chce wygrać. My mamy na to równe szanse. Jeżeli wyjdą nam pierwsze piłki i zawodnicy wytrzymają mecz nerwowo powinniśmy tym razem przechylić szalę na swoją korzyść. Tadeusz Breguła, trener biało-czerwonych.

Reprezentacja Polski przyjechała do Szczecina w następującym składzie: Gąsior, Wiechuła, Dauksza, Suski, Frąszczak, Rozwadowski, Rajchel, Hagodziński, Zawadziński, Cieślak, Pyjos i Piszczyk.


Źródło: Kurier Szczeciński, 1958


Źródło: Kurier Szczeciński, 1958





Mecz potoczył się znakomicie dla biało-czerwonych. W pierwszej połowie Polacy całkowicie wyłączyli z gry "czarodzieja piłki", Pichot'a i byli dużo bardziej skuteczni w ataku. W drugiej odsłonie trójkolorowi zaczęli wykorzystywać swoje inne atuty, ale było już za późno żeby odwrócić losy spotkania. Końcowy wynik 22:11 pokazuje całkowitą dominację naszej kadry. Chyba nikt nie miałby nic przeciwko, gdyby udało się go powtórzyć w dzisiejszych realiach. 

Zespół polski przynajmniej o klasę przewyższał przeciwników panując prawie przez cały czas na boisku szczecińskiej hali sportowej. (...) Doskonały plan taktyczny trenera Breguły spowodował, iż ten niebezpieczny indywidualista (Pichot) i doskonały strzelec był całkowicie unieruchomiony przez polską obronę.(...)
Wyróżnić należy jeszcze organizatorów spotkania, którzy spisali się bardzo dobrze i żałować, że szczecińska hala mieści na takie imprezy jedynie tysiąc widzów. Była to bowiem impreza naprawdę ciekawa. Kurier Szczeciński 1958.

Źródło: Kurier Szczeciński, 1958, kliknij żeby powiększyć



Źródło: własne, Kurier Szczeciński

Znajdź mnie na Facebooku: www.facebook.com/bramasportowa

czwartek, 17 stycznia 2019

Statystyczny Wilk


Sezon 2018/19 miał być wyjątkowy dla wszystkich kibiców Wilków Morskich i samego klubu. Doświadczenie ligowe i ciekawe transfery miały w końcu doprowadzić szczecinian w górne rejony tabeli. Play-offy były planem minimum, a co więcej sporo osób zapowiadało walkę o medale i próbę zdetronizowania ekip z Zielonej Góry, Włocławka i Torunia.


Źródło: https://www.przegladsportowy.pl/koszykowka/polska-liga-koszykowki/king-szczecin-piaty-kandydat-do-medali-ebl/5bw5cyv

Znaleźli się też i tacy, którzy mówili o...zdobyciu tytułu mistrzowskiego.

Źródło: https://24kurier.pl/aktualnosci/sport/koszykowka-odwazne-deklaracje-king-mierzy-w-zloto/

Kilka miesięcy po wspomnianych zapowiedziach tabela ligowa wygląda jak niżej i próżno szukać szczecinian wśród czołowych drużyn.

Źródło: plk.pl, kliknij żeby powiększyć

Formę Kinga w pierwszych 15 meczach prezentuje poniższe zestawienie. Jak można zobaczyć zespołowi przede wszystkim brakuje stabilizacji.

Źródło: własne, na czerwono porażki, na zielono zwycięstwa, na żółto remisy

Sezon zaczął się znakomicie, bo od rozgromienia Spójni Stargard, minimalnej porażki z mistrzem Polski i pewnego zwycięstwa z Rosą Radom. Kiedy kibice już zacierali ręce przyszła niespodziewana porażka z Legią Warszawa. Wynik ten wyglądał na wypadek przy pracy, o czym miały świadczyć zwycięstwa z ekipami z Krosna i Dąbrowy Górniczej. Jednak od 7 kolejki wszystko się posypało i w następnych 9 meczach King wygrał tylko dwa razy (z czego raz po dogrywce z niżej notowanym AZS-em Koszalin) i tracił średnio....94 punkty na każde spotkanie.

Źródło: własne

Źródło: własne

Ulubioną kwartą Kinga jest ta z numerem II, szczecinianie wygrali ją aż 11 razy (na 15 spotkań). Na przeciwnym biegunie znajdują się kwarty III i IV, które kończyły się porażką koszykarzy z Grodu Gryfa w aż 9 przypadkach. Jeśli spojrzeć na pierwsze zestawienie to drugie połowy meczów święcą się przeważnie na czerwono.


Źródło: własne

Tylko raz Kingowi udało się wygrać wszystkie kwarty w meczu. W większości wygranych spotkań łupem szczecinian padały 3 z 4 części. Niemal identycznie prezentuje się sytuacja w przypadku porażek. Żeby pokonać Wilki Morskie należało zwykle wygrać 3 kwarty (chociaż w 3 meczach wystarczyły dwie). Jak widać końcówki kompletnie nie leżą szczecinianom, bo aż 8 razy przegrywali całą drugą połowę. Co ciekawe King w 4 spotkaniach prowadził po III kwartach, żeby ostatecznie ulec w ostatniej i przegrać mecz. Tylko raz Wilki Morskie odwróciły losy meczu w IV kwarcie. Bardzo bolesne było zwłaszcza spotkanie 15 kolejki z Polskim Cukrem Toruń. Po pierwszej połowie King miał wyżej notowanego przeciwnika na deskach i wystarczyło tylko zachować koncentrację. Druga część gry zakończyła się jednak porażką 19 punktami i przesądziła o losach meczu. 

Źródło: własne

Spadek koncentracji widać też w średniej liczbie traconych punktów w III, a zwłaszcza w IV kwarcie.

Szczecinianie mają obecnie spory ból głowy. Myślenie o medalu trzeba odłożyć chwilowo na bok i skupić się głównie na walce o 8 miejsce. Kilka następnych wpadek może oddalić Kinga od tego "minimalistycznego" celu. 

Szansa na poprawę nastrojów nadarzy się już w najbliższy weekend, bo na historyczne derby Pomorza Zachodniego do Szczecina zawita Spójnia, która obecnie zamyka ligową tabelę. Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki nie ma chyba co liczyć na powtórkę z pierwszego meczu. Jeśli Wilki Morskie znowu stracą głowę w drugiej połowie to w Szczecinie może dojść do sporej niespodzianki.


Źródło: własne
Znajdź mnie na FB: www.facebook.com/bramasportowa


wtorek, 1 stycznia 2019

Pogoń niejedno ma imię - część 9, piłka ręczna mężczyzn




Piłka ręczna jest jednym z najpopularniejszych sportów na świecie, który gromadzi w halach i przed telewizorami rzesze kibiców. Dla Szczecina jest to dyscyplina szczególna, ponieważ to właśnie w niej Gród Gryfa święcił największe tryumfy. Większość trofeów padła łupem szczypiornistek (http://bramasportowa.blogspot.com/2016/12/panie-gora.html), ale panowie również sprawiali mnóstwo radości swoim fanom.

Początki szczecińskiego szczypiorniaka sięgają lat 50., kiedy to powstał samodzielny, okręgowy związek. Piłka ręczna rozwija się głównie dzięki klubowi Zryw i halowym mistrzostwom miasta. W Pogoni sekcja męska powstaje w roku 1958 (za sprawą m.in. Jana Świstelnickiego) i zrzesza młodych zawodników, którzy reprezentują klub w rozgrywkach A-klasy. 

Lata 60. to batalie w Wojewódzkiej Lidze Handlowej, w której to Portowcy są jedną z najlepszych drużyn. Ze względu na zmiany strukturalne rozgrywek szczecinianie w 1968 roku przystępują do II ligi terytorialnej (m.in. z AZSem i Ogniwem), z której uzyskują awans do rozgrywek centralnych (również II poziom) dwa lata później.

Źródło: Kurier Szczeciński, kliknij żeby powiększyć

Już wtedy w Pogoni wyróżniało się kilku zawodników, których ciężka praca opłaciła się w sezonie 1971/72. Portowcy zajęli drugie miejsce w rozgrywkach, ale ze względu na powiększenie Ekstraklasy mogli wystartować w turnieju barażowym o awans. Ich przeciwnikami były Wybrzeże i Lechia Gdańsk oraz Warszawianka. Po bardzo dobrych meczach Pogoń (ze średnią wieku poniżej 21 lat) po raz pierwszy w historii melduje się w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Awans do I ligi wywalczyli: M. Szpilkowski, J. Mańkowski, K. Cieśla, I. Zubowicz, K. Hundert, J. Malesza, W. Łakomy, J. Zabłocki, J. Brzozowski, J. Skwierawski, T. Urbański, J. Pazur. Trener: Zbigniew Czekaj.
Źródło: [1]

Radość trwała krótko, bo po roku szczecinianie żegnają się z elitą, ale osiągają też pierwszy sukces w postaci trzeciego miejsca w Pucharze Polski. Pogoń szybko otrząsa się z kryzysu i po roku wraca do Ekstraklasy, tym razem na nieco dłużej. W rozgrywkach 1974/75 Pogoń zajmuje 6 miejsce, ale udaje jej się po drodze pokonać m.in. ówczesną potęgę: Śląsk Wrocław.

Źródło: Kurier Szczeciński, kliknij żeby powiększyć

Kolejny sezon jest szczególny z dwóch powodów. Szczecinianie zdobywają historyczny, brązowy medal, a krążek o takim samym kolorze przywozi z Igrzysk Olimpijskich Janusz Brzozowski, podstawowy zawodnik portowej siódemki i wielokrotny reprezentant Polski.

Źródło: [1]

Następnie zaczyna się okres naprzemiennych spadków i awansów, który trwa w zasadzie całe lata 80. Portowcy kiedy już grali w Ekstraklasie zajmowali w niej miejsca w środku tabeli. Wyróżnić należy za to sezon 1987, w którym to szczecinianie sięgają po Puchar Polski.

Źródło: [3], kliknij żeby powiększyć

Zdobywcy Pucharu (stan na styczeń 2019):

Źródło: wikipedia.org

Kolejny klubowy sukces to rok 1992 i drugi brązowy medal. Jak miało się okazać był to ostatni taki wyczyn szczecińskiej piłki ręcznej w męskim wydaniu. W 1994 roku sekcja przestaje istnieć i tworzy się osobny zespół, który w 1995 roku przystępuje do rozgrywek jako Paria Szczecin. 

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=l8w2t0H13_Y


W 2001 roku rodzima siódemka trafia pod skrzydła Łącznościowca. Po latach chudych w 2007 roku powstaje Pogoń Handball Szczecin, która nawiązuje do szczecińskiej tradycji. Zespół ten 5 lat później (po barażu z Czuwajem Przemyśl) awansuje do Superligi i gra w niej nieprzerwanie po dziś.

Największym sukcesem Portowców w XXI wieku było 4 miejsce w sezonie 2014/15 (gwarantujące występ w Pucharze EHF) i....sensacyjny remis z Vive Kielce (27:27) w 2015 roku.

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-reczna/544203/sensacja-w-szczecinie-pogon-remisuje-z-mistrzem-polski-relacja-z-meczu-pogon-szc

Play-off sezonu 2014/15
Źródło: wikipedia, kliknij żeby powiększyć

Obecnie Pogoń nie należy do krezusów polskiej ligi, ale dzielnie walczy o ekstraklasowy byt. Szczypiornistom należy życzyć żeby wspięli się na wyżyny swoich umiejętności i sportowo nawiązali do gry swoich kolegów z lat 70.


Bilans Pogoni i pozostałych klubów w Superlidze (stan na styczeń 2019):


Źródło: wikipedia.org

Sylwetka Janusza Brzozowskiego


(...) jeden z najlepszych prawoskrzydłowych drużyny narodowej, olimpijczyk z Montrealu (1976) i Moskwy (1980), zdobywca brązowego medalu. 
Urodzony 29 czerwca 1951 w Szczecinie, piłkarz ręczny (173 cm, 79 kg), wychowanek miejscowej Pogoni (trener Igor Pazur). Zawodnik wybitny (profesjonalista) zaliczony (obok H. Gąsiora, Dybola, Kuchty, Panasa, Frąszczaka i Kłoska) przez fachowców do II siódemki w historii naszej piłki ręcznej na pozycji prawoskrzydłowego (podczas IO w Montrealu z powodzeniem zmieniał  Z. Antczaka). Mimo nie najlepszych warunków fizycznych (tylko 173 cm wzrostu i stąd przezwisko "Bąbel"), potrafił na stałe zadomowić się w drużynie narodowej (na IO w Moskwie 1980 i MŚ w Dortmundzie 1982, gdzie Polacy zdobyli brązowy medal był podstawowym zawodnikiem zespołu). (...) Rozegrał w reprezentacji 164 spotkania m. in. na dwóch igrzyskach i dwóch mistrzostwach świata (1978, 1982). Po zakończeniu kariery w kraju, przez kilka lat grał we Francji, gdzie cieszył się znakomitą opinią. Zasłużony Mistrz Sportu (1983). 
*1976 Montreal: członek drużyny piłki ręcznej, która w grupie elim. (5 druż.) pokonała Węgry 18:16, CSRS 21:18 (Brzozowski 2 bramki) i USA 26:20 (1 bramka) oraz przegrała z Rumunią 15:17 (1 bramka), zajmując 2. msc w grupie (w rozgrywkach tej grupy uczestniczyła początkowo Tunezja, która przegrała z Polską 12:26, ale potem zbojkotowała igrzyska, wycofała się z turnieju i nie została sklasyfikowana); w meczu o msc 3-4 zwyciężyła RFN 21:18 po dogrywce (1 bramka), zdobywając brązowy medal (zw. ZSRR). Brzozowski wziął udział we wszystkich meczach. Skład drużyny zob. - Antczak Zdzisław.
*1980 Moskwa: członek drużyny piłki ręcznej, która w grupie elim. (6 druż.) pokonała Kubę 34:19 (1 bramka) i Danię 26:12 (2 bramki), zremisowała z Węgrami 20:20 oraz przegrała z NRD 21:22 i Hiszpanią 22:24 (2 bramki), zajmując 4. msc w grupie; w meczu o msc 7-8 wygrała ze Szwajcarią 23:22 (2 bramki), zajmując 7. msc w turnieju (zw. NRD). Brzozowski wystąpił we wszystkich meczach. Jego partnerami w drużynie byli: P. Czaczka, J. Garpiel, Z. Gawlik, R. Jedliński, A. Kałuziński, A. Kącki, J. Klempel, G. Kosma, M. Panas, H. Rozmiarek, Z. Tłuczyński, D. Waszkiewicz i M. Wojczak.
Bibl.: Głuszek, Leksykon 1999, s. 164; Pawlak, Olimpijczycy, s. 41; MES, t. 1, s. 104; Porada, Igrzyska, s. 444, 902, 989; Duński, Od Paryża, s. 89 (tu błędnie absolwent WSP i lewoskrzydłowy); Drygas, 75 lat piłki ręcznej, s. 67-68, 72, 77-78, 82; Wywiad środowiskowy. www.olimpijski.pl

Źródło: http://prestizszczecin.pl/magazyn/25/sport/poczet-szczecinskich-olimpijczykow



Źródła:

1) "50 lat Morskiego Klubu Sportowego Pogoń" - Szczecin 1998, praca zbiorowa
2) Kurier Szczeciński
3) "50 lat pili ręcznej na ziemi szczecińskiej", A.Tomczyk
4) własne




Znajdź mnie na FB: www.facebook.com/bramasportowa