Często dobrze jest zacząć od podsumowania
:)
Pierwszy post na blogu zostaje poświęcony sezonowi 2015/16 i
występom grających w Szczecinie drużyn.
Większość uwagi postanowiłem skupić na
zespołach ekstraklasowych oraz jednemu (już byłemu) uczestnikowi I ligi.
Życzę miłej lektury :)
Ekstraklasa:
 |
| Źródło: 90minut.pl |
CLJ:
 |
| Źródło: 90minut.pl |
Sezon dla piłkarzy Pogoni rozpoczął się znakomicie. 4
wygrana inauguracja z rzędu i to na boisku mistrza Polski, Lecha Poznań. W
kolejnych spotkaniach remisy przeplatały się ze sporadycznymi zwycięstwami. Na
uwagę na pewno zasługuje mecz z Piastem Gliwice (wygrana 3-1) i fantastyczna
bramka Jarosława Fojuta (zwycięzca w kategorii Gol sezonu na gali Ekstraklasy).
Pogoń w końcówce 2015 roku niespodziewanie wrzuca najwyższy bieg i wygrywa 4
mecze z rzędu. Szczecinianie dorzucają do tego zwycięstwo na inaugurację wiosny
z Koroną Kielce (3-2, wygrana po dramatycznym meczu, w którym Pogoń przegrywała
już 0-2) i wydawało się, że Portowcy na poważnie włączają się w walkę o medale.
To co wydarzyło się później niestety na długo zostanie w pamięci kibiców. 10
kolejnych spotkań bez wygranej i tylko indolencja konkurencji sprawiła, że
Pogoń wciąż miała szanse na czołową lokatę i grę w europejskich pucharach.
Niespodzianki (chociaż zważywszy na formę piłkarzy należałoby chyba napisać
„cudu”) jednak nie było i Portowcy zakończyli sezon na 6 pozycji wyrównując
swój własny rekord 17 remisów w jednym sezonie.
Znacznie stabilniejszą i co ważne wysoką formę w rozgrywkach
CLJ prezentował zespół juniorów starszych Pogoni. Młodzi zawodnicy Portowego
Klubu wygrywali mecz za meczem kolejno gromiąc swoich przeciwników. W sezonie
zasadniczym lepsi od naszych graczy okazali się tylko juniorzy Lecha Poznań. W
półfinale MP Pogoń toczyła zacięte boje z Jagiellonią Białystok. Remis 2-2 u
siebie i zwycięstwo 1-2 na wyjeździe zapewniły awans do wielkiego finału, w
którym czekała już Legia Warszawa. Niespodziewanie Portowcy rozpoczęli
rywalizację od zwycięstwa 0-2 w stolicy i z nadziejami przystępowali do rewanżu
w Szczecinie. Niestety to piłkarze Legii lepiej opanowali nerwy i bezlitośnie
wykorzystali słabszy dzień Pogoni. Porażka 2-5 sprawiła, że na drugi tytuł
mistrzowski trzeba będzie jeszcze poczekać.
 |
| Źródło: zprp.pl |
Ci, którzy liczyli na kolejny sezon pełen nerwów i
pozytywnych emocji nie zawiedli się. Na piłkarki Pogoni Baltica zawsze można
liczyć. Szczecinianki notowały fantastyczne występy zarówno w Superlidze jak i
Pucharze Polski. W sezonie zasadniczym dwukrotnie wyższość naszej drużyny
musiały uznać m.in. wielokrotne mistrzynie Polski, zawodniczki MKS Selgros
Lublin. Dodatkowo zwycięstwa m.in. z Vistalem Gdynia i Energą Koszalin musiały
skutkować wysokim miejscem w tabeli. Jak się okazało było to miejsce najwyższe.
Pogoń wygrywa sezon zasadniczy i odważnie kroczy po (nikt wtedy nie mówił tego
głośno, ale wszyscy o tym myśleli) złoty medal. Pierwszą ofiarą w play-offach
był zespół z Gdańska. Wysokie zwycięstwo w rewanżu powoduje, że Pogoń pewnie
awansuje do ½. Jednak w półfinale już tak łatwo nie było. Vistal postawił
poprzeczkę bardzo wysoko i dopiero po 5 meczu szczecinianki mogły cieszyć się z
awansu do finału. Tam czekały wypoczęte i bardziej doświadczone piłkarki MKS-u
Selgros. Pogoń walczyła bardzo dzielnie, ale z każdym kolejnym meczem morderczy
półfinał dawał o sobie znać i rywalizacja w finale zakończyła się po czwartym
spotkaniu. Do srebra w lidze piłkarki Pogoni dorzuciły taki sam krążek w
Pucharze Polski.
 |
| Źródło: pzps.pl |
Przed rozpoczęciem rozgrywek wydawało się, że obrona tytułu
mistrzowskiego będzie dla Chemika bardzo trudnym zadaniem. Wzmocnione Impel
Wrocław i Atom Sopot miały postawić policzankom bardzo trudne warunki.
Chemiczki kroczyły jednak od zwycięstwa do zwycięstwa zostawiając daleko w tyle
resztę ligowej stawki. Drobne potknięcia nie przeszkodziły drużynie z Polic w
zajęciu pozycji lidera po sezonie zasadniczym i pewnego awansu do półfinału. Po
gładkich zwycięstwach z MKS Dąbrowa Górnicza finał z drużyną z Sopotu
zapowiadał się bardzo emocjonująco. Jak się jednak okazało policzanki szybko
zakończyły finałową rywalizację i powetowały sobie niepowodzenia w Lidze
Mistrzyń. Superpuchar i Puchar Polski również padły łupem drużyny Chemika i
kolejne trofea trafiły do klubowej gabloty.
 |
| Źródło: pilkawodna.waw.pl |
Piłkarze wodni Arkonii od lat należą do czołówki polskich
drużyn waterpolo. Szczecinianie wykazywali dużą wolę walki i determinację, aby
znaleźć się na podium po raz kolejny w historii klubu. Zespół złożony z
m.in. doświadczonych reprezentantów
kraju odnosił ważne zwycięstwa m.in. z wielokrotnym mistrzem Polski z Łodzi.
Wygrana w ostatniej kolejce z zespołem z Bytomia i potknięcie późniejszego
wicemistrza z Poznania sprawiły, że to Arkończycy sięgnęli po złoto i zdobyli
17 (słownie siedemnasty!) tytuł mistrzowski.
 |
| Źródło: 90minut.pl |
Pogoń 04 powinna rozpoczynać sezon 2015/2016 w I lidze.
Jednak dzięki wycofaniu się z rozgrywek Ekstraklasy Wisły Kraków szczecinianie
wrócili w szeregi najlepszych drużyn w kraju i przekonali się jak przewrotny
potrafi być sport. Pogoń szybko łapie kontakt z czołówką i utrzymuje wysoką
formę notując ważne zwycięstwa. W końcówce sezonu staje się pewne, że Portowcy
zagrają o medale, a ostatnie kolejki będą decydować o tym czy będzie to finał,
czy mecz o 3 miejsce. Pogoń zrobiła swoje i musiała liczyć na potknięcie
Rekordu Bielsko Biała w meczu z Gattą Zduńska Wola. Tak też się stało i to
szczecinianie dostali szansę gry o złoty medal MP. Teoretycznie wszystko było
możliwe, ale parkiet szybko pokazał, że to Gatta była w tamtym czasie lepszą
drużyną i po zwycięstwach 2-0 i 6-2 zdobyła tytuł mistrzowski. Pogoń wygrała
swój drugi srebrny medal w historii dostarczając wszystkim kibicom sporo
emocji.
 |
| Źródło: pzkosz.pl |
Kibice koszykówki w Szczecinie z utęsknieniem czekali na
drugi sezon Wilków w TBL. Szczecinianie dość wolno łapali wiatr w żagle i na
początku notowali dość przeciętne wyniki. Kiedy wydawało się, że awans do
czołowej ósemki znów pozostanie w sferze życzeń Wilki w końcu zaskoczyły i
rozpoczęły pościg za czołówką. Ofiarami watahy padły m.in. Polski Cukier Toruń,
Rosa Radom i wicemistrz Polski Turów Zgorzelec. Zwłaszcza mecz z ostatnimi
zapisze się w historii szczecińskiej koszykówki. Szczecinianie przegrywali już
17 punktami w 4 kwarcie, ale podnieśli się i zdołali wygrać 94-93. 6 miejsce po
sezonie zasadniczym było dużym sukcesem i rosły apetyty na coś więcej. Niestety
w ćwierćfinale czekał już Anwil Włocławek, jeden z głównych faworytów do
medali. Wilki podjęły rękawicę i porażka 1-3 nie przyniosła wstydu, a
osiągnięte wyniki były najlepszymi w krótkiej historii klubu.
 |
| Źródło: pzps.pl |
Espadon Szczecin sukcesywnie odbudowuje męską siatkówkę w
Grodzie Gryfa. Cel na sezon 2015/2016 był prosty: spełnienie wszystkich wymogów
formalnych oraz zajęcie miejsca umożliwiającego ubieganie się o grę w Plus
Lidze. Szczecinianie od samego początku znaleźli się w czołówce I ligi,
obejmując nawet na pewien czas pozycję lidera. Ostatecznie kilka potknięć
sprawiło, że sezon zasadniczy Espadon zakończył na 4 miejscu. W ćwierćfinale
play-off czekał już Krispol Września, bezpośredni rywal do awansu. Dwa
zwycięstwa 3-2 sprawiły, że to władze szczecińskiego klubu mogły przygotowywać
aplikację do PZPS. W półfinale szczecinianom nie dał szans GKS Katowice i
Espadonowi pozostała już tylko honorowa walka o brąz. Jak się później okazało
zwycięska. Najważniejsza jednak była realizacja założonych celów, dzięki czemu
Espadon dołączył do szczecińskich drużyn ekstraklasowych.
 |
| Źródło: zprp.pl |
Piłkarze ręczni Pogoni chyba nie mogli lepiej rozpocząć
kolejnego sezonu. Remis 27-27 z mistrzem Polski oraz późniejszym triumfatorem
Ligi Mistrzów Vive Kielce był szeroko opisywany również w zagranicznej prasie.
Kilka kolejnych zwycięstw sprawiło, że kibice w Szczecinie z coraz większym
optymizmem patrzyli na możliwe rozstrzygnięcia sezonu. Jednak radość nie trwała
długo. Portowcy zaczęli notować porażkę za porażką (również z drużynami, z
którymi bez problemu radzili sobie sezon wcześniej), a doniesienia prasowe o
możliwych odejściach zawodników i problemach finansowych sprawiły, że szczytem
marzeń okazała się walka o awans do fazy play-off. Ta sztuka się jednak nie
powiodła i szczecinianie musieli walczyć o utrzymanie w grupie spadkowej.
Upragnioną Superligę Pogoń zapewniła sobie dopiero po meczach barażowych z
Warmią Olsztyn.
 |
| Źródło: plfa.pl |
Futboliści Husarii już od dawna goszczą na salonach PLFA.
Konkurencja w Polsce staje się jednak coraz bardziej wymagająca i o dobre
wyniki nie już tak łatwo. Tylko 3 wygrane spotkania i dość wysokie porażki z
faworytami ligi (m.in. 0-51 z Panthers Wrocław i 0-40 z Lowlanders Białystok)
spowodowały, że szczecinianie w zostawili w tyle jedynie drużyny Warsaw Sharks
i Kozłów Poznań. 5 miejsce sprawiło jednak, że w przyszłym sezonie w Szczecinie
wciąż będzie można oglądać najlepsze drużyny Top Ligi.
 |
| Źródło: 90minut.pl |
Przed sezonem Olimpia zapowiadała walkę o czołową 6 i grę w
grupie mistrzowskiej. Jednak kolejne mecze ligowe brutalnie weryfikowały te
ambitne plany. Seria porażek sprawiła, że szczecinianki wylądowały na ostatnim
miejscu w tabeli i coraz bardziej traciły dystans do pozostałych drużyn, a
wstydliwe porażki m.in. 1-10 z Medykiem Konin jeszcze bardziej pogrążały
zespół. Kiedy wydawało się, Olimpia spadnie do niższej ligi z pomocą przyszły
piłkarki Zagłębia Lubin, które…wycofały się z Superligi i automatycznie trafiły
na ostatnie miejsce w tabeli. Przed ostatnią kolejką do bezpiecznej pozycji
szczeciniankom brakowało jednego zwycięstwa. O wszystkim zadecydował mecz z
bezpośrednim rywalem o utrzymanie KKP Bydgoszcz. Olimpia wygrywa na wyjeździe i
szczęśliwie utrzymuje Superligę dla Szczecina.
Podsumowanie:
11 zespołów
2 złote medale
3 srebrne medale
1 brązowy medal
Kolejny sezon zapowiada się równie emocjonująco :)