poniedziałek, 26 września 2016

Pogoń za pucharem


Przez 70 lat swojego istnienia Pogoń kilkadziesiąt razy startowała w rozgrywkach o Puchar Polski. Choć nigdy go nie zdobyła to trzykrotnie była bardzo blisko docierając aż do finału. Tam musiała jednak uznać wyższość Legii, Lecha i Jagiellonii.

Historia udziału Pogoni w ogólnopolskich rozgrywkach PP sięga sezonu 1950/51, kiedy zespół Koła Sportowego Kolejarz przy Zarządzie Portu Szczecin najpierw pokonał Lechię Gdańsk 3:2 i Bzurę Chodaków 2:1, by następnie w 1/8 finału ulec późniejszemu triumfatorowi, Ruchowi Chorzów 1:5. Co ciekawe w ćwierćfinale inny chorzowski zespół, Budowlani, pozbawił szans na sukces w rozgrywkach Arkonię Szczecin.

W sezonie 1953/54, podobnie jak trzy lata wcześniej, po dwóch zwycięstwach Portowcy w 1/8 musieli uznać wyższość kolejnego śląskiego zespołu, Szombierek Bytom (0:3). Szczecinianom zdecydowanie nie układała się gra z drużynami z południowo-zachodniej części Polski. Rok później w 1/16 finału Pogoń ulega Górnikowi Wałbrzych 2:1.  W turnieju 1961/62 do zawodów przystąpiły aż 4 szczecińskie drużyny. Najlepiej poszło Arkonii, która dotarła do 1/8 finału. Pogoń rundę wcześniej trafiła na … Polonię Bytom i patrząc na passę szczecinian łatwo można było zgadnąć wynik tej rywalizacji.

Przełomowym był sezon 63/64. Pogoń jak burza przechodzi kolejne rundy i osiąga swój dotychczasowy najlepszy wynik w historii dochodząc aż do półfinału. Tam na Portowców czekała Legia Warszawa w składzie m.in. z Brychczym, Apostelem, Piechniczkiem i Gmochem. Zespół ze stolicy musiał się sporo namęczyć, ale ostatecznie wygrał to spotkanie 1:0. Podobnie potoczyła się historia 2 lata później. Pogoń, która zdążyła już zdobyć uznanie w oczach piłkarskiej Polski, ponownie dochodzi do 1/2 finału i ponownie musi uznać wyższość Legii. Tym razem 1:3. Jak miało się okazać zespół z Warszawy jeszcze nie raz stanie na drodze Pogoni w walce o trofeum. Warto jeszcze wspomnieć o meczu 1/16 finału sezonu 67/68. Dochodzi w nim do derbów Szczecina. Naprzeciwko siebie stanęły Arkonia i Pogoń. Lepsi okazali się Portowcy wygrywając 2:0.

Kolejne lata to bezskuteczne próby przebrnięcia przez 1/16 i 1/8 finału (w sezonie 73/74 w kolejnych derbach miasta Arkonia bierze rewanż i pokonuje Pogoń po rzutach karnych 2:2, 9:7). Dopiero w roku 1975 Pogoń ponownie zagrała w półfinale, ale została szybko pozbawiona złudzeń przez Stal Rzeszów (3:0). Co ciekawe był to kolejny raz kiedy zespół ogrywający Portowców w półfinale zdobywa później puchar. W kolejnych edycjach rozgrywek do grona szczecińskich uczestników turnieju dołącza Stal Szczecin. Jednak żaden zespół ze stolicy Pomorza Zachodniego nie jest w stanie osiągnąć znaczącego sukcesu.

Serca kibiców Pogoni zaczynają bić szybciej w sezonie 1980/81. Portowcy ogrywają kolejno: Gryfa Słupsk, Piasta Nowa Ruda, Lecha Poznań, Broń Radom, Szombierki Bytom i Resovię Rzeszów. Pierwszy w historii finał staje się faktem, a przeciwnik to dobrze znana już Pogoni Legia. Na stadionie w Kaliszu 12 000 widzów ogląda bezbramkowe 90 minut meczu i pierwszą część dogrywki. Kiedy wydawało się, że sprawę triumfu w rozgrywkach rozstrzygną rzuty karne w 118 minucie gola zdobywa Topolski i to Legia po raz kolejny wznosi w górę ręce w geście triumfu. Lata 80 to jeden z najlepszych okresów w historii Pogoni. Wyrównany i mocny skład sprawia, że już rok później Portowcy powtarzają swój niedawny sukces i ponownie dochodzą do finału (w 1/32 Pogoń po dogrywce pokonała Stal Szczecin, a w ćwierćfinale i półfinale odpowiednio Wisłę Kraków i Górnika Zabrze). Ostatni mecz turnieju był rozgrywany we Wrocławiu w obecności 15 000 widzów. Pogoń miała ogromną szansę na sukces, ale ponownie los miał inne plany. Bramka Okońskiego w 38 minucie okazała się być decydująca i szczecinianie w smutnych nastrojach opuszczali wrocławski stadion.

Kolejne lata tylko potwierdzały dobrą formę Pogoni. Portowcy docierali do następujących rund:

1983/84 – ćwierćfinał

1985/86 – półfinał (porażka z GKS Katowice, który później, a jakże, zdobył puchar)

1986/87 – ćwierćfinał

1987/88 – ćwierćfinał

1988/89 – ćwierćfinał

1989/90 – ćwierćfinał.

Lata 90 nie przyniosły już niestety takich sukcesów. Jedynym wynikiem godnym uwagi jest ten z sezonu 1996/97 kiedy Portowcy dotarli do ćwierćfinału, gdzie ulegli Legii 1:4. Pierwsze dziesięciolecie XXI wieku to bardzo burzliwy okres w historii Pogoni. Zawirowania wokół klubu nie przeszkodziły jednak w kolejnych startach w turnieju. W sezonie 2001/02 Pogoń rozegrała mecz II rundy Pucharu z Lechem Poznań. Spotkanie to przeszło do historii rozgrywek, a to dzięki temu co wydarzyło się już po regulaminowym czasie gry i dogrywce. Piłkarze obu zespołów uznali, że nie wypada marnować rzutów karnych i urządzili sobie strzelaninę. Wynik 11:12 dla Lecha mówi sam za siebie. Rok później w swoim najgorszym ligowym sezonie w historii Pogoń sprawiła niespodziankę i doszła aż do ćwierćfinału turnieju. Portowcy mieli spore szanse na półfinał, ale pogrzebali je w rewanżowym meczu z RKS Radomsko przegrywając 0:3 (pierwszy mecz Pogoń wygrał 2:0). Ćwierćfinału z Wisłą Kraków z sezonu 2004/05 nikomu w Szczecinie nie trzeba przypominać. Niezasłużona porażka w Krakowie i niepodyktowany rzut karny zakończyły wtedy przygodę Pogoni (ten turniej był wyjątkowy z jednego względu, Pogoń w fazie grupowej dwukrotnie ograła Legię 3:0 u siebie i 3:1 na wyjeździe!).

W końcu nadszedł sezon 2009/10. I-ligowej wówczas Pogoni nikt nie dawał większych szans w rozgrywkach pucharowych. Zespół, który dopiero wracał na piłkarską mapę Polski miał za zadanie skupić się na powrocie do Ekstraklasy. W rundzie przedwstępnej Portowcy po dogrywce ograli Olimpię Elbląg 2:1. Kolejny mecz z Kotwicą Kołobrzeg jest do dziś wspominany zarówno w Szczecinie jak i nadmorskim mieście. Pogoń do 90 minuty przegrywała już…3:5. Kiedy wydawało się, że przygoda z Pucharem szybko się zakończy szczecinianie wbili dwie bramki i doprowadzili do dogrywki. Tam dołożyli kolejne dwa trafienia i mecz zakończył się hokejowym wynikiem 7:5 dla Pogoni. Portowcy złapali wiatr w żagle i w kolejnych meczach nie dali szans Motorowi Lublin, Polonii Warszawa, Piastowi Gliwice i Zagłębiu Sosnowiec. W półfinałowych meczach z Ruchem Chorzów to zawodnicy ze Śląska byli stroną przeważającą, ale remisy 1:1 na wyjeździe i 0:0 u siebie dały upragniony finał. Na mecz do Bydgoszczy udała się rzesza szczecińskich kibiców z wiarą w sprawienie niespodzianki i zdobycie pierwszego trofeum w historii. Niestety plany zostały pokrzyżowane przez Jagiellonię Białystok i sędziego Małka, który popełnił mnóstwo błędów krzywdzących Pogoń. Jagiellonia wygrała 1:0 i po raz pierwszy w historii zdobyła Puchar.


Kibice Pogoni na finale w Bydgoszczy, źródło: www.legionisci.com

W późniejszych latach Portowcy albo odpadali w I rundzie, albo udawało im się wygrać tylko jeden mecz. Aż do sezonu 2016/17. Wtedy to Pogoń wyeliminowała kolejno KKS Kalisz, Jagiellonię i Puszczę Niepołomice. W półfinale na granatowo-bordowych czekał Lech Poznań, który jak się okazało szybko pozbawił szczecinian złudzeń. Pogoń zagrała bez ambicji i jakiegokolwiek pomysłu i dwa razy przegrała zasłużenie (0:3 i 0:1). Szansa na rewanż pojawiła się sezon później. W 1/16 los znowu skojarzył Portowców i Lecha. Zwycięsko z tej potyczki wyszła Pogoń, która niespodziewanie zwyciężyła 3:0. Radość z sukcesu nie trwała jednak długo. W 1/8 szczecinianie odpadli po karnych z I-ligową Bytovią nie wykorzystując wielu znakomitych sytuacji na strzelenie bramki.

Z każdym nowym sezonem wraca jednak nadzieja na korzystny wynik. Po dobrym losowaniu zawsze pada pytanie „jak nie teraz to kiedy?”. Czego należy życzyć wszystkim kibicom Pogoni to tego żeby w końcu odpowiedzią nie było: „może za rok”.

Podsumowanie pucharowych występów:


Źródło: własne

Ilość występów: 59

Finał: 3 razy
Półfinał: 5
Ćwierćfinał: 8
1/8 finału: 16
1/16 finału: 25
1/32 finału: 2

Źródło: własne

Drużyna, z którą Pogoń odpadała najczęściej: Legia Warszawa, Lech Poznań 6
Najwyższe zwycięstwo: 8:1 z Mazowszem Grójec
Najwyższa porażka: 0:6 z Aluminium Konin


Tabela wszech czasów Pucharu Polski:



Źródło: własne, wikipedia.org, kliknij żeby powiększyć



Znajdź mnie na FB: www.facebook.com/bramasportowa

poniedziałek, 19 września 2016

Minął tydzień - 18.09.2016


Swoje kolejne mecze rozegrały szczypiornistki Pogoni Baltica. Tym razem podopieczne Adriana Struzika zmierzyły się z Galytchanką Lwów w I rundzie pucharu EHF (oba spotkania rozegrano na Ukrainie). Kibice naszej kobiecej drużyny doskonale pamiętają zażarte boje toczone z Ukainkami w półfinale Challenge Cup 2015. Nie inaczej było i tym razem. 

Sobotnie spotkanie szczecinianki zaczęły bardzo słabo, bo już po 10 minutach przegrywały 6:1. Pogoń otrząsnęła się jednak dość szybko i zaczęła skrupulatnie odrabiać straty. M.in. dzięki dobrej postawie Adrianny Płaczek na przerwę nasz zespół schodził ze stratą dwóch goli (9:11). W drugiej odsłonie Ukrainki postawiły trudne warunki gry, odskoczyły na 3 bramki i zaczęły kontrolować przebieg meczu. Pogoń próbowała dotrzymać kroku przeciwniczkom, ale nie udało jej się odrobić start z pierwszych 30 minut meczu. Końcowy wynik sobotniego spotkania to 22:24.

Rewanż odbył się następnego dnia. Szczecinianki nie miały już nic do stracenia i chcąc pozostać w turnieju musiały wygrać drugie starcie różnicą 3 goli. Pogoń zaczęła bardzo mocno i co rusz zmuszała przeciwnika do błędu. Dobra gra w ataku oraz w obronie sprawiła, że wynik do przerwy brzmiał 12:9. Mimo naporu Ukrainek Pogoń zagrała bardzo mądrze ostatnie minuty i udało jej się jeszcze podwyższyć prowadzenie. Ostatecznie szczecinianki wygrały spotkanie 24:20 i cały dwumecz 46:44! Kolejnym przeciwnikiem Pogoni w II rundzie będzie duński Nykobing Falster.


******************


Na mecz do Płocka udali się piłkarze Pogoni. Była to doskonała okazja do poprawy nastrojów po zeszłotygodniowej porażce z Lechem Poznań. Co więcej dodatkowego smaczku temu spotkaniu nadawał fakt, że zespół Wisły stał się małą kolonią byłych piłkarzy i trenerów Portowców.

W pierwszej połowie oba zespoły próbowały grać skrzydłami i stwarzać zagrożenie dośrodkowaniami w pole karne. Oba jednak czyniły to z podobnym i mizernym skutkiem. Po pierwszych 45 minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 0:0. W drugiej części sporo zamieszania robili Gyurcso i Delew, ale podobnie jak w poprzednich meczach Pogoni zabrakło napastnika z prawdziwego zdarzenia. Tego problemu nie miała za to Wisła. W ostatnich 10 minutach przypomniał o sobie Kante i swoimi dwoma trafieniami odesłał piłkarzy Pogoni w smutną drogę do domu. Wisła - Pogoń 2:0.


Tabela Ekstraklasy

Źródło: www.90minut.pl

******************


Swój pierwszy mecz w sezonie rozegrali wicemistrzowie Polski, zespół Pogoni 04. Ambicje na obecne rozgrywki są równie wysokie co na poprzednie i bardzo realna jest walka o medale mistrzostw Polski. Będzie o to jednak niezmiernie trudno patrząc na formę innych pretendentów do tytułu: Rekordu, Gatty i Clearexu. Nowy sezon przyszło Portowcom rozpoczynać z MKF Solne Miasto Wieliczka. Murowanym faworytem do zwycięstwa był zespół Pogoni. Szczecinianie nie zawiedli i pewnie pokonali przeciwników 3:0. Oby była to dobra wróżba na kolejne mecze.


Tabela Ekstraklasy futsalu


Źródło: www.90minut.pl

******************


Fatalnie rozpoczęli sezon piłkarze ręczni Pogoni. Po wtorkowej porażce z Azotami Puławy (25:35) nasz zespół udał się w podróż do Gdańska na mecz z Wybrzeżem. Spotkanie to pokazało, że szczypiorniści Pogoni nie przepracowali dobrze okresu przygotowawczego. O ile gra wyglądało dobrze w pierwszej połowie (prowadzenie 16:15) to w drugiej wszystko się posypało i ostatecznie mecz zakończył się porażką granatowo-bordowych 30:25. Najbliższe mecze Pogoń gra z cięzkimi przeciwnikami i ciężko będzie  o pierwsze punkty w sezonie.


Tabela Superligi mężczyzn

Źródło: www.zprp.pl

******************



W Szczecinie dobiegła końca kolejna edycja tenisowego challengera Pekao Szczecin Open. Triumfatorem okazał się Włoch Alessandro Giannessi, który w finale pokonał Niemca Dustina Browna. Zawody po raz kolejny utwierdziły w przekonaniu, że hiszpańska klątwa turnieju istnieje. Pomimo licznej reprezentacji żaden z zawodników z Półwyspu Iberyjskiego nie dotarł nawet do finału (w historii Pekao Open nie wygrał jeszcze żaden Hiszpan). Szczecińscy kibice mogli być zawiedzeni występem Jerzego Janowicza, który odpadł już w 2 rundzie.

Opis turnieju oraz drabinka są dostępne pod adresem: http://www.pekaoszczecinopen.pl/2016/pl/


******************

Zakończyły się igrzyska paraolimpijskie w Rio de Janeiro. O wynikach i medalach można poczytać pod linkiem: https://paralympic.org.pl Ogromne brawa należą się wszystkim zawodnikom za determinację i wolę walki jakiej mogliby im pozazdrościć wielu ludzi.



Działo się w mediach

Radio Szczecin pisze o dobrym występie drużyny King Szczecin w memoriale R. Wysockiego:



Kurier Szczeciński informuje o postępach w temacie budowy nowego stadionu




wtorek, 13 września 2016

Minął tydzień - 13.09.2016



W ostatni weekend swoje mecze w piłce ręcznej rozgrały Pogoń Baltica i Sandra Spa Pogoń. Do potyczki z Lechem Poznań przystapili piłkarze. Wystartował turniej Pekao Szczecin Open, a swoje zmagania w Rio kontynuowali szczecińscy paraolimpijczycy.
 

******************
 
Mecze z Lechem w oczach szczecińskiego kibica od dawna należą do ligowych klasyków. Portowcy ze swoim nieodległym rywalem notowali ostatnio dobre występy, więc w niedzielnym spotkaniu były pokladane spore nadzieje na zdobycie kolejnych 3 punktów. Sam mecz zaczął się dla Pogoni znakomicie. Już w 7 minucie pierwszą bramkę zdobył Łukasz Zwoliński. Radość w zespole Portowców nie trwała jednak długo. Przypomnial o sobie Marcin Robak, który w odstępie kilkunastu minut zdobył dwa gole (drugiego po rzucie karnym) i to gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem 2:1. Pogoń atakował i szukała swoich szans. Najlepszą miał wspomniany już Zwoliński, który jednak fatalnie spudłował z rzutu karnego. Nadzieje na wywiezienie korzystnego rezultatu z Poznania prysły do 3 bramce dla Lecha, którą zdobył Tetteh w 89 minucie. Lech - Pogoń 3:1.


Tabela Ekstraklasy
 
Źródlo: www.90minut.pl

******************

Kolejnym rywalem piłkarek ręcznych Pogoni było Zagłębie Lubin. Przeciwnik, z którym szczecinianki zawsze toczyły wyrównane boje. Jednak tym razem kibice zgromadzeni w hali przecierali oczy ze zdumienia patrząc na tablicę wyników. Po 10 minutach Pogoń prowadziła...6:0, a po 15 minutach 9:1. Skuteczny atak i szczelna obrona sprawiły, że Baltica do przerwy prowadziła różnicą 7 bramek. Druga część spotkania nie przyniosła zmiany stylu gry. Lubinianki nie mogły znaleźć recepty na świetnie spisującą się w bramce Płaczek. Pogoń grała mądrze i wykorzystywała swoje szanse, pewnie inkasując 2 punkty. Zagłębie - Pogoń Baltica 24-30.


Tabela Superligi kobiet

Źródło: www.zprp.pl


******************

Bardzo wstydliwy występ zaliczyli za to piłkarze ręczni Pogoni, którzy zmierzyli się z KPR Legionowo. Portowcy na pierwszy mecz w sezonie jechali ze sporymi nadziejami na sukces. Jednak od początku spotkania to gospodarze kontrolowali jego przebieg i nie dopuszczali zawodników ze Szczecina do głosu. Słaba gra w atatku i obronie sprawiła, że już po pierwszej połowie było po meczu. W drugiej części obraz gry sie nie zmienił i Pogoń bardzo źle zaczęła sezon, bo od porażki 25-35.


Tabela Superligi mężczyzn

Źródło: www.zprp.pl

******************

Działo się w mediach

Radio Szczecin pisze o srebrnym medalu Patryka Chojnowskiego ze Startu Szczecin
 


Głos Szczeciński wspomina o kolejnym meczu Pogoni w Superlidze
 

 
Kurier Szczeciński informuje o słabym początku w wykonaniu polskich tenisistów na Pekao Open

http://www.24kurier.pl/aktualnosci/sport/tenis-przysiezny-przegral-w-meczu-dnia/



niedziela, 4 września 2016

Minął tydzień, 04.09.2016



Do grona szczecińskich drużyn, które rozpoczęły już ekstraklasowy sezon dołączyła Pogoń Baltica. Wicemistrzynie Polski na własnym parkiecie podejmowały beniaminka ligi z Kobierzyc. Jeśli ktoś miał obawy czy szczecinianki utrzymały formę z zeszłego sezonu to uspokoił się już po 9 minutach meczu. Mniej więcej też wtedy prysły nadzieje gości na osiągnięcie dobrego rezultatu. Pogoń prowadziła 7-1. Z każdą minutą dystans się powiększał i na przerwę gospodynie schodziły z prowadzeniem 21-7. W ekipie Pogoni znakomite zawody rozgrywały Aleksandra Zimny i Daria Zawistowska, które w ostatecznym rozrachunku zdobyły odpowiednio 10 i 8 bramek. W drugiej połowie szczecinianki nie forsowały już tempa, ale i tak zwycięstwo 32-13 jest imponujące. Pogoń rozpoczyna sezon na pozycji lidera i oby był to dobry prognostyk na dalszą część rozgrywek.


Tabela Superligi

Źródło: www.zprp.pl

******************

Kolejnym rywalem piłkarek Olimpii był zespół AZS Biała Podlaska. Po ostatnich dobrych występach to szczecinianki były faworytem meczu zwłaszcza, że ekipa gości nie odniosła jeszcze zwycięstwa w nowym sezonie. Mecz dla Olimpii zaczął się jednak źle. Już w 7 minucie naszą bramkarkę pokonała Milena Mikołajczak. Kiedy w 19 minucie wyrównała Weronika Szymaszek wydawało się, że szczecinianki zdołają postawić kropkę nad i i odnieść kolejne zwycięstwo. Niestety na 10 minut przed końcem drugą bramkę dla AZS-u zdobyła Klaudia Lefeld, która ustaliła wynik meczu.


Tabela Ekstraligi

Źródło: www.90minut.pl

******************

Działo się w mediach

Radio Szczecin pisze o dobrym występie Piotra Liska podczas mityngu Diamentowej ligi w Zurychu


Głos Szczeciński wspomina o przygotowaniach Espadonu do rozgrywek Plus Ligi


Kurier Szczeciński informuje o silnej obsadzie kolejnej edycji tenisowego turnieju Pekao Open



wtorek, 30 sierpnia 2016

Był sobie sezon



30.08.2016, Tomasz Paczkowski, aktualizacja: 24.02.2024

26 sierpnia 2000 roku odbył się mecz z Legią Warszawa, mecz wyjątkowy, na którym szczeciński stadion pękał w szwach, a w powietrzu było czuć zapach wielkiego piłkarskiego święta. Zarówno Pogoń jak i stołeczny klub biły się wtedy o tytuł mistrza Polski i oba zespoły miały ku temu poważne argumenty. Było to jedno z 30 spotkań sezonu, który na stałe zapisał się w historii Pogoni.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Minął tydzień, 28.08.206




Kolejny tydzień minął pod znakiem ligowej piłki nożnej i emocji związanych z rajdami terenowymi i bieganiem.

********************

Do Szczecina przyjechała Cracovia Kraków. Mecze z tą drużyną od dawna elektryzują kibiców Pogoni. Nie inaczej było i tym razem i na stadionie zasiadło ponad 8000 widzów (bez udziału kibiców gości, którzy wybrali mecze hokejowej ligi mistrzów). W przeciwieństwie do 3 poprzednich spotkań Pogoni brakowało polotu i ciężko jej było skonstruować składne akcje. Bardzo szybko wykorzystali to gracze z Krakowa, którzy już w 9 minucie objęli prowadzenie. Kolejne minuty przypominały bardziej galę MMA niż mecz piłkarski. Pogoń biła głową w mur i kiedy wydawało się, że kolejna porażka u siebie stanie się faktem na atomowy (a przy tym precyzyjny) strzał z dystansu zdecydował się Dawid Kort. Piłka wylądowała w siatce i Portowcy uratowali punkt.


Tabela Ekstraklasy

Źródło: www.90minut.pl

********************

Piłkarki Olimpii wybrały się w długą podróż do jednej z czołowych polskich drużyn, Górnika Łęczna. Szczecinianki były podbudowane swoimi ostatnimi występami i liczyły na kolejną zdobycz punktową. Niestety inne plany miały zawodniczki z Łęcznej i odniosły wysokie zwycięstwo 4:0. Olimpia swojej kolejnej szansy musi szukać w następnych meczach.


Tabela Ekstraligi

Źródło: www.90minut.pl

********************

Swój kolejny mecz w lidze CLJ wygrali juniorzy starsi Pogoni. Tym razem wyższość młodych Portowców musiał uznać Falubaz Zielona Góra (2:0). W Szczecinie możemy nucić "mamy lidera".


********************


Działo się w mediach

Radio Szczecin podsumowuje turniej World Amateur Golfers Championships:

http://radioszczecin.pl/2,342082,koniec-golfowych-zmagan-wiemy-kto-jedzie-do-rpa-&s=1&si=1&sp=1

środa, 24 sierpnia 2016

Minął tydzień, 24.08.2016




Zakończyły się igrzyska olimpijskie w Brazylii. W ostatnim tygodniu rywalizacji brali udział szczecińscy sportowcy.


Damian Zieliński (kolarstwo torowe) - bardzo dobry występ naszego kolarza w keirinie. Dotarł do finału i zajął w nim 6 miejsce. Gdyby sędziowie nie przestraszyli się gwiazd to szansa na medal byłaby ogromna.

Sofia Ennaoui (bieganie 1500m) - reprezentantka MKL Szczecin była 10 w finale biegu na 1,5 kilometra.

Marcin Lewandowski (bieganie 800m) - urodzony w Szczecinie lekkoatleta był 6 na dystansie 800m.

Agnieszka Skrzypulec (żeglarstwo, 470) - szczecinianka zajęła 10 miejsce w swojej konkurencji.


********************

Tempa nie zwalniają piłkarze Pogoni. Po zwycięstwach w Pucharze Polski i pogromie Termalici Portowcy udali się na mecz do Gliwic, do siedziby wicemistrza kraju. Jak się okazało ofensywny styl gry zaczyna przynosić rezultaty. W 26 minucie po akcji Gyurcso (jednego z najlepszych aktorów sobotniego meczu) pierwszego gola w Ekstraklasie zdobył Kitano. Młody Japończyk coraz lepiej czuje się na polskich boiskach. Kropkę nad i postawił w 90 minucie Kamil Drygas i wygrana Pogoni stała się faktem. 


Tabela Ekstraklasy


Źródło: www.90minut.pl


********************

Kolejny punkt dopisały na swoim koncie piłkarki Olimpii. Tym razem jedno oczko wpadło po bezbramkowym remisie z zespołem z Wałbrzycha. Był to pierwszy mecz w nowym sezonie w Szczecinie.


Tabela Ekstraligi

Źródło: www.90minut.pl

********************


Działo się w mediach

Głos Szczeciński wspomina o kolejnej edycji półmaratonu:

http://www.gs24.pl/sport/biegi-i-rekreacja/a/37-pko-polmaraton-szczecin-zapowiada-sie-rekord-frekwencji,10544466/

Kurier Szczeciński podkreśla udział sędziego ze Szczecina, Piotra Pastusiaka na igrzyskach:

http://www.24kurier.pl/aktualnosci/sport/koszykowka-sedziowski-final-jak-medal/

środa, 17 sierpnia 2016

Sukces w siatkę złapany



Siatkówka jest jedną z najpopularniejszych dyscyplin na świecie. Jest to również sport, w którym polska reprezentacja oraz kluby zawsze odgrywały kluczową rolę na międzynarodowych arenach i cieszą się sporym uznaniem. Rozdział w historii pod tytułem "Siatkarski Szczecin" zawiera wiele wspaniałych momentów, a także sporą liczbę sukcesów. Warto o nim opowiadać, a na pewno można to robić z podniesioną głową. 

Rok 2016 jest wyjątkowy dla szczecińskich kibiców. Za sprawą sukcesów sportowych i organizacyjnych Espadonu nasze miasto powróciło na mapę polskiej elity i będzie gościć drużyny jednej z najlepszych lig świata. Od ostatnich świetnych wyników w siatkówce minęło już sporo czasu i teraz jest dobry moment żeby je sobie przypomnieć (w niniejszym wpisie skupiam się głównie na siatkówce w męskim wydaniu pamiętając jednak o sporym udziale siatkarek m.in. Pogoni, Piasta i Chemika).

Początki siatkówki w polskim Szczecinie sięgają przełomu lat 40 i 50 XX wieku. Funkcjonowały wówczas: koło sportowe Zarządu Portów, Sparta oraz Spójnia. Pierwszy sukces przypadł jednak w udziale siatkarzom Pogoni, którzy w rozgrywkach sezonu 1961 / 1962 wywalczyli historyczny brązowy medal. Portowcy ustąpili wówczas miejsca tylko reprezentantom Warszawy: Legii i AZS. Pogoń w swoich szeregach miała reprezentantów kraju, m.in: Zbigniewa Szczepańskiego, Henryka Bobryka i Aleksego Szołomickiego.

W 1971 roku powstaje Stal Szczecin. Jak miało się później okazać najbardziej utytułowany klub siatkarski z naszego miasta. Najlepszy okres w historii zespołu przypadł na lata 80 XX wieku. W 1984 roku Stal sięga po brązowy medal w rozgrywkach ligowych i rozpoczyna nieprzerwaną serię sukcesów. Rok później na szczecinian nie ma już mocnych i pierwszy tytuł mistrzowski staje się faktem. Wynik ten zostaje powtórzony w 1987 roku. W latach 1986 i 88 Stal zdobywa srebrne medale. Brązowy medal z 1989 roku wieńczy wspaniałe 5 lat w historii szczecińskiej siatkówki. Do swojego dorobku klub dodał dwa finały Pucharu Polski (1988 i 89). Stal godnie reprezentowała kraj w Europie dochodząc m.in. do III rundy rozgrywek o Puchar Starego Kontynentu. W skład zespołu Żelaznej Szóstki trenera Jerzego Salwina wchodzili m.in. Janusz Wojdyga, Ryszard Kaczyński i Roman Borówka.

Źródło: stoczniaszczecinska.ipn.gov.pl, Stal - Hutnik Kraków, 1988

Początek lat 90 to koniec siatkarskiej Stali i zarazem początek klubu, który stał się kontynuatorem historii stoczniowego klubu. Morze Szczecin (występujące kolejno pod nazwami Solo, ESPEBEPE, Bosman i Bałtyk) to drużyna, która była godnym następcą drużyny mistrza Polski. W 1997 roku szczecinianie sięgnęli po brązowy medal w lidze. Rok później stoczyli zacięty bój z ekipą Mostostalu Kędzierzyn Koźle i zdobyli tytuł wicemistrzowski. Seria finałowa miała dramatyczny przebieg i zakończyła się dopiero po 5 spotkaniach (więcej szczegółów odnośnie wspomnianych spotkań można znaleźć w opracowaniu Przeglądu Sportowego). Srebro było ostatnim medalem zdobytym przez zespół ze Szczecina w najwyższej klasie rozgrywkowej. W 2003 roku siatkarze Morza sprawili olbrzymią niespodziankę i doszli do finału Pucharu Polski, w którym ulegli zespołowi z Sosnowca. Warto odnotować jeszcze jeden fakt związany z historią szczecińskiej drużyny. W 1998 roku w rozgrywkach Pucharu CEV siatkarze Morza wygrali seta z włoską drużyna Lube Macerata w stosunku 15:0 (należy przypomnieć, że zgodnie z ówczesnymi zasadami punkty można było zdobyć wyłącznie przy własnej zagrywce, co więcej ekipa Maceraty to jeden z najbardziej utytułowanych włoskich zespołów). W drużynie Morza grali m.in. Paweł Zagumny, Radosław Rybak, Sławomir Gerymski czy Radosław Wnuk. W sztabie trenerskim obecni byli m.in. Hubert Wagner i Ireneusz Mazur.

Źródło: PAP, www.przegladsportowy.pl, fot: Krzysztof Świderski, Mostostal - Morze 1998

Klasyfikacja medalowa rozgrywek o mistrzostwo Polski:

Źródło: www.wikipedia.org

Od momentu kiedy Morze opuściło elitę próbowało odbudować formę w rozgrywkach I i II ligi, ale bez sukcesów. W 2014 roku powstał nowy klub, Espadon Szczecin, w którego budowę zaangażowali się m.in. Radosław Rybak, Marcin Nowak i Jakub Markiewicz. Zespół dzielnie walczył w I lidze i dzięki znakomitej postawie w sezonie 2015 / 2016 uzyskał licencję na występy w Plus Lidze. Skład został uzupełniony o m.in. Dawida Murka, Michała Ruciaka i reprezentantów Bułgarii, Bratojeva i Miłuszewa. Czy Espadon przypomni kibicom złote czasy szczecińskiej siatkówki pokaże przyszłość. Na pewno klub prowadzą ludzie głodni sukcesu, którzy poświęcili dużo wysiłku żeby przywrócić Szczecin na siatkarską mapę Polski. 

Nowy sezon 2016/2017 rozpocznie się od meczu z drużyną z Kędzierzyna-Koźla, tą samą, która 18 lat temu pokonała Morze i zakończyła pasmo sukcesów szczecińskich drużyn. W pewnym sensie historia zatoczy koło.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Minął tydzień - 14.08.2016


Trwają igrzyska olimpijskie w Brazylii. W ostatnim tygodniu w rywalizacji brali udział m.in. szczecińscy sportowcy.


Damian Zieliński (kolarstwo torowe) - niestety nasz zawodnik nie zaliczy startów w sprincie  do udanych. Zarówno indywidualnie jak i drużynowo odpadł w eliminacjach.


Mateusz Sawrymowicz (pływanie 1500m) - pływak ze Szczecina zakończył rywalizację na 33 miejscu, co jest wynikiem znacznie poniżej oczekiwań.


Katarzyna Baranowska (pływanie 200m stylem zmiennym) - zawodniczka wróciła do zawodowego pływania. Na igrzyskach odpadła w eliminacjach zajmując 39 miejsce w swojej konkurencji.


Marcin Matkowski (tenis ziemny) - zwycięstwo w pierwszej rundzie turnieju debla było niestety jedynym podczas igrzysk. W 1/8 olimpijską przygodę Matkowskiego zakończył debel hiszpański.

Piotr Lisek (skok o tyczce) - szczecinianin jako jedyny Polak awansował do finału swojej konkurencji.


Sofia Ennaoui (bieganie 1500m) - reprezentantka MKL Szczecin będzie startować w półfinale biegu na 1,5 kilometra.


Marcin Lewandowski (bieganie 800m) - urodzony w Szczecinie lekkoatleta wystartuje w finałowej rywalizacji na 800m.

Kacper Ziemiński (żeglarstwo, Laser) - zawodnik SEJK Pogoń zakończył zawody na 18 miejscu.

Agnieszka Skrzypulec (żeglarstwo, 470) - szczecinianka zajmuje 10 miejsce w swojej konkurencji.


********************

Źródło: własne

5 kolejkę Ekstraklasy rozegrali piłkarze Pogoni. Portowcy rozkręcają się z meczu na mecz i w końcu odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie. Szczecinianie rozgromili gości z Niecieczy 5:0. Mecz cały czas przebiegał pod dyktando Pogoni.

Prowadzenie po strzale głową dał Mateusz Matras. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0. Rezultat podwyższył chwilę po gwizdku na drugą część meczu Rafał Murawski. Kolejne minuty to koncert gry szczecinian. Najpierw płaskim strzałem z rzutu wolnego bramkę na 3:0 zdobył Ricardo Nunes. Chwilę później szczecińscy kibice ponownie podnieśli się z krzesełek, bo trafienie na 4:0 zaliczył Kamil Drygas po bardzo ładnej akcji całego zespołu. Kropkę nad i postawił niezawodny Murawski i najwyższe zwycięstwo w ostatnich latach stało się faktem.

Smucić może jedynie frekwencja (ok. 4200 kibiców). Większość szczecinian zamiast oglądać fajerwerki na stadionie wybrała te na Wałach Chrobrego.


Tabela Ekstraklasy

Źródło: www.90minut.pl


********************


Po raz drugi w sezonie do walki stanęły piłkarki Olimpii Szczecin i odniosły swoje pierwsze zwycięstwo. Zawodniczki pokonały rywalki z Piaseczna 4:1. Jak widać szczecinianki bardzo chcą zmazać plamę z poprzedniego sezonu.


Tabela Ekstraligi

Źródło: www.90minut.pl


********************


Zakończyły się regaty TTSR 2016. Drugie miejsce zajęła reprezentacja Szczecina na Fryderyku Chopinie. Za rok finał regat odbędzie się w naszym mieście.



********************

Działo się w mediach

Radio Szczecin i Kurier Szczeciński informują o turnieju Baltica Summer Cup.




Kurier Szczeciński opisuje debiut piłkarzy Salosu w rozgrywkach CLJ.



Głos Szczeciński wspomina o powołaniach do kadry siatkarek Chemika.


niedziela, 7 sierpnia 2016

Minął tydzień - 07.08.2016



Mijający tydzień obfitował w wiele wydarzeń sportowych. W piątek 5 sierpnia rozpoczęły się igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Swoje pierwsze występy mają już za sobą szczecinianie: Marcin Matkowski i Filip Zaborowski.

Tenisista w parze z Łukaszem Kubotem pokonał w I rundzie turnieju debla parę hinduską Bopanna/Paes 6:4, 7:6 (8:6). W 1/8 polski duet zmierzy się z rozstawionymi Hiszpanami Agutem i Ferrerem.

Znacznie gorzej poszło szczecińskiemu pływakowi Filipowi Zaborowskiemu, który uzyskał dopiero 28 wynik na dystansie 400m kraulem.

**************

Mecz 4 kolejki piłkarskiej Ekstraklasy rozegrali piłkarze Pogoni Szczecin. Przeciwnikiem był lider, Zagłębie Lubin. Skazywani przez wielu na porażkę Portowcy rozegrali swój najlepszy mecz w tym sezonie i zremisowali z faworytem 1:1. Patrząc na przebieg meczu to właśnie Pogoń była bliżej odniesienie zwycięstwa. Pierwszą bramkę spotkania zdobył strzałem głową Kamil Drygas po ładnym dośrodkowaniu Adama Gyurcso (61 minuta). W końcówce meczu zabrakło koncentracji i błąd Dawida Kudły wykorzystał Adam Janoszka (84 minuta). Pogoń zagrała odważnie i potrafiła stwarzać dogodne okazje przez całe spotkanie.

Tabela Ekstraklasy:

Źródło: www.90minut.pl

**************

Swój pierwszy mecz w nowym sezonie rozegrały piłkarki nożne Olimpii. Przeciwnikiem był zespół Mitechu Żywiec, trzecia drużyna zeszłego sezonu. Szczecinianki zaprezentowały się bardzo dobrze i z terenu rywala wróciły z tarczą. Remis 1-1 z silnym przeciwnikiem może stanowić dobry prognostyk na dalszą część sezonu. Bramkę wyrównującą dla Olimpii zdobyła Dominika Łuczak.


Tabela Ekstraligi:

Źródło: www.90minut.pl

**************

Działo się w mediach.

Radio Szczecin informuje o kolejnych wzmocnieniach Espadonu Szczecin.



Głos Szczeciński śledzi przygotowania do sezonu szczypiornistów Pogoni.



Kurier Szczeciński pisze o nowym klubie Tomasza Gielo.


piątek, 5 sierpnia 2016

Szczecinianie na igrzyskach


3, 2, 1... Start! Zaczynają się igrzyska olimpijskie Rio de Janeiro 2016. Do dziś, od 1924 roku, Polskę reprezentowało na tego typu zawodach niemal 2000 sportowców. Wśród nich byli także Ci rodem ze Szczecina (lub mający z nim związki). Znaczna większość z nich została opisana w poniższym opracowaniu:

http://bramasportowa.blogspot.com/p/szczecinscy-olimpijczycy.html

Życzę miłej lektury :)

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Minął tydzień - 01.08.2016


Powoli rozkręca się piłkarska Ekstraklasa. W 3 kolejce Pogoń podejmowała na własnym boisku Śląsk Wrocław. Przed tym spotkaniem obie drużyny nie zaznały jeszcze smaku zwycięstwa, a goście z Dolnego Śląska nie zanotowali jeszcze w nowym sezonie trafienia.

Powiedzieć, że Pogoń zaczęła to spotkanie źle to jak nic nie powiedzieć. W 3 minucie gola dla Śląska zdobył po dużym błędzie obrony Adam Kokoszka. Szczecinianie próbowali przejąć inicjatywę i atakować, ale kompletnie brakowało im pomysłu. Zawodnicy z Wrocławia mało grali dziś w piłkę, ale byli za to skuteczni. W 44 minucie gola na 0:2 strzelił Filipe Goncalves (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i ponownie słabej postawie obrońców).

W drugiej połowie Pogoń biła głową w mur i nie potrafiła pokonać dobrze dysponowanego Mariusza Pawełka. Śląsk był zadowolony z wyniku i specjalnie nie angażował się w akcje defensywne. Trener Moskal ma spory ból głowy, bo na boisku panuje chaos, a już za tydzień Pogoń jedzie do lidera rozgrywek, Zagłębia Lubin. Nastroju w drużynie nie poprawia też miejsce w tabeli. Szczecinianie wyprzedzają już tylko Lecha Poznań.


Tabela Lotto Ekstraklasy po 3 kolejce:

Źródło: www.90minut.pl

Działo się w mediach:

Radio Szczecin i pytanie o olimpijski występ Damiana Zielińskiego:







niedziela, 24 lipca 2016

Minął tydzień - 24.07.2016


Piłkarze Pogoni rozegrali 2 kolejkę Ekstraklasy w sezonie 2016 / 2017. Przeciwnikiem szczecinian była Korona Kielce, która tydzień wcześniej poniosła dotkliwą porażkę z Zagłębiem Lubin (0:4). W opinii kibiców inny wynik niż zwycięstwo Pogoni byłby przyjmowany z rozczarowaniem.

Mecz zaczął się dobrze. Pogoń atakowała i wymieniała sporo podań. Korona próbowała się odgryźć, ale nie była w stanie stworzyć sobie klarownej sytuacji. W 20 minucie błysnął Dawid Kort, który pięknym uderzeniem z ok. 25 m pokonał Michała Peskovica. Kiedy wydawało się, że Portowcy pójdą za ciosem i dobiją przeciwnika kielczanie w 43 minucie przeprowadzili składną akcję, po której zdobyli bramkę wyrównującą. Serhij Pyłypczuk wbiegł w pole karne i pomimo asysty Ricardo Nunesa pokonał bezradnego Jakuba Słowika. Do przerwy na tablicy świetlnej szczecińskiego stadionu widniał wynik 1:1.

O drugiej połowie można powiedzieć tylko, że się odbyła. Pogoń przestała grać, a bliżej strzelenia gola byli gracze Korony. Rezultat jednak się nie zmienił i kibice w Szczecinie wciąż muszą czekać na pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie. Kolejna okazja już 01.08, gdy przeciwnikiem Pogoni będzie Śląsk Wrocław.


Tabela Lotto Ekstraklasy po 2 kolejce (bez meczu Górnik Łęczna - Lechia Gdańsk)

Źródło: www.90minut.pl

Tydzień w szczecińskich mediach.

Kurier Szczeciński i rozmowa z Dariuszem Adamczukiem:
http://www.24kurier.pl/aktualnosci/sport/pilka-nozna-inwestycja-w-wychowankow-rozmowa/

Radio Szczecin informuje o najbliższym przeciwniku Pogoni Baltica w Pucharze EHF oraz o powołaniach dla młodych piłkarzy Pogoni:

http://radioszczecin.pl/2,340510,pogon-baltica-poznala-rywala-w-europejskich-puch&s=2&si=2&sp=2

http://radioszczecin.pl/2,340611,pieciu-pilkarzy-pogoni-w-reprezentacjach-polski&s=2&si=2&sp=2

Głos Szczeciński pisze o nowym prezesie Chemika Police:

http://www.gs24.pl/sport/siatkowka/chemik-police/a/chemik-police-ma-nowego-prezesa,10420604/

poniedziałek, 18 lipca 2016

Minął weekend - 18.07.2016


W sobotę i niedzielę dwa wydarzenia na pewno przyciągały uwagę szczecińskich kibiców.

Inauguracja sezonu 2016/2017 w wykonaniu piłkarzy Pogoni miała miejsce  w Krakowie, gdzie szczecinianie byli podejmowani przez tamtejszą Wisłę. Portowcy chcieli wygrać po raz 5 z rzędu na inaugurację sezonu, ale wszyscy wiedzieli, że będzie to zadanie niezwykle trudne.

Mecz rozpoczął się źle, bo już w 3 minucie Paweł Brożek pokonał Jakuba Słowika po ładnej akcji lewym skrzydłem Patryka Małeckiego. Pogoń atakowała i opłaciło się to w 32 minucie, gdy Jarosław Fojut zdobył bramkę wyrównującą po zamieszaniu w polu karnym. Znakomite sytuacje na objęcie prowadzenia zmarnowali później Zwoliński i Gyurcso. Kropkę nad i w meczu postawili niestety krakowianie. W 82 min. Słowika pokonał pięknym strzałem z rzutu wolnego Rafał Pietrzak.

Następny mecz Pogoń zagra z Koroną Kielce w najbliższy piątek w Szczecinie o 18. 

Tabela po 1 kolejce (bez uwzględnienia meczu Termalica - Arka):

Źródło: 90minut.pl


W niedzielę na Skolwin zawitała Polonia Bytom. Wszystko w ramach rundy wstępnej szczebla centralnego Pucharu Polski. Świt jako zwycięzca pucharu regionalnego przystępował do meczu z dużymi nadziejami pomimo tego, że obie drużyny dzieli jeden poziom rozgrywek. Szczecinianie postawili twarde warunki i odważnie atakowali marnując kilka dobrych okazji. Po 90 minutach, a następnie dogrywce był remis 0-0. O awansie do dalszej rundy zadecydowały karne, w których lepsza okazała się Polonia wygrywając 5-4.